Trzy dni po pogrzebie matki siostra zażądała podziału mieszkania, lecz gdy zapukała sąsiadka, jej uśmiech nagle zniknął

W środku leżały wyciągi bankowe, poświadczony testament, zaświadczenie lekarza o pełnej świadomości mamy do ostatnich dni oraz brązowa koperta z imieniem Mariki.Marika długo nie mogła jej otworzyć. Sejfyi kasetki — Przeczytaj na głos — poprosiłam. — Nie potrafię. — Tym razem przeczytamy razem. Mama nie przepraszała w liście za testament. Napisała, że mieszkanie zapisuje mnie, bo to ja spłacałam leczenie i opiekę, ale Marika zawsze będzie miała miejsce w tym domu, jeśli odważy się wyjść z cienia Levana. Policja przyjechała tego samego wieczoru. Funkcjonariusze zabezpieczyli kartę, dokumenty i telefon Levana, w którym znaleźli