dekad temu, zawsze patrzyłam na świat przez pryzmat ergonomii i praktycznej wiedzy. Wiem z pierwszej ręki, jak ważne jest projektowanie otoczenia, które wspiera nasze ciała, zwłaszcza w miarę starzenia się.
Zaparkowałem więc samochód, wszedłem do środka i nastawiłem czajnik. Nalałem sobie ciepły kubek tradycyjnej południowej „kawy kościelnej” mojej babci (wiecie, takiej z odrobiną soli i jajkiem dla złagodzenia smaku!) i postanowiłem delikatnie zgłębić fascynującą, praktyczną naukę kryjącą się za tą codzienną motoryzacyjną zagadką. Oddzielmy założenia od faktów i doceńmy cichą mądrość dobrego designu.
„Składniki” przemyślanego designu
Ponieważ rozszyfrowujemy powszechną, codzienną