Noc, w której nauczyłem się słuchać swojej intuicji: nieoczekiwane wezwanie o pomoc

siebie. Czasami najważniejsze znaki docierają do nas w najbardziej cichych chwilach; wystarczy jedynie gotowość, by zwrócić na nie uwagę – dzięki czemu życie może stać się nieco bezpieczniejsze,

nieco bardziej „zamieszkane” i nieco bardziej nasze.