się zirytował.
– Skądże znowu, kochanie, przez całą drogę siedziałam cicho; odezwałam się tylko dwa razy, akurat na skrzyżowaniu.
– Tylko dwa słowa? To już lekka przesada z tymi oskarżeniami. A co
takiego powiedziałaś, że uznał to za twoją winę?
– „Z prawej czysto”.
Mechanik samochodowy i chirurg rozmawiali o swoich zarobkach… „Słuchaj, stary” – powiedział mechanik – „dlaczego zarabiasz więcej ode mnie? Przecież ja też przeprowadzam operacje, kiedy wymieniam części. Ty naprawiasz ludzkie serce, a silnik to serce samochodu”.
„Mój drogi” – odparł chirurg – „czy potrafiłbyś wymienić część w silniku, gdy ten pracuje?”
W szpitalu